Dr Krzysztof Słoń

Krzysztof Słoń

Skąd się wzięła niezwykła wprost popularność dr Krzysztofa Słonia w organizacji COLWAY?  Niby wiadomo skąd… Zapomniany przez media wynalazca polskiej metody pozyskiwania  heksanitrostilbenu, a  dla nas aktywnej biologicznie diosminy i chemisorpcyjnego łączenia srebra  tlenem budzi – to oczywiste zaciekawienie i sympatię.

Jest jednak coś jeszcze. Dr Krzysiu to … uroczy starszy pan, mówią ci, którzy go poznali. „Uśmiechy od COLWAY” otrzymały kilka zapytań o zapisy jego wystąpień, innych niż filmy w internecie. Nie mamy zapisów z Krety ale mamy inny …

Wystąpienie w Mszczonowie – kwiecień 2016

„Niektórzy z  Państwa pewnie rozpoznajecie mnie z  filmu w internecie, nagranego z  panem Jarkiem Zychem o tym, jak narodził się pomysł szamponu z  diosminą.  Mówiłem wtedy również o termostabilnym materiale wybuchowym sześcionitrostilbenie, substancji wykorzystanej w programie Apollo, do badań sejsmicznych na księżycu, a  obecnie stosowanej w każdej rakiecie, jako super pewny ładunek, odpalany w przypadku zejścia rakiety z prawidłowej trajektorii.

Tak odległe od siebie tematy:  szampon i kosmiczny materiał wybuchowy poruszaliśmy w jednej rozmowie. To, co je łączy, to wyjątkowa trudność w znalezieniu rozwiązania problemu. Kiedy na początku wydaje się, że tego nie da się zrobić …

Jak dotrzeć do cebulek włosowych, które są tak dobrze izolowane i do tego w czasie 60‑120 sekund, bo tyle trwa mycie głowy? Przypomnę. Według wynalazku do cebulki docieramy pośrednio, przez uaktywnienie naczyń krwionośnych w mieszku włosowym, a  więc dokładnie tam gdzie rodzi się włos.

Drugą sprawą jest czas oddziaływanie. Diosmina jest ciałem stałym, zmikronizowana ma wymiary poniżej 5 mikronów. Skóra na głowie, jak zresztą i w innych miejscach, jest nierówna, pełna zagłębień, porów. W tych nierównościach skóry pozostaje diosmina i działa aż do następnego mycia.

Ten szampon z aktywną postacią diosminy, zdolnej do wniknięcia w głąb tkanki, aż do powierzchni naczynia krwionośnego jest według mojej wiedzy jedynym szamponem na całym świecie skutecznie wzmacniający włosy w ten sposób. W sposób trwały, nie na zaledwie kilka tygodni, jak wiele szamponów reklamowanych.

Niedawno, pewien człowiek, użytkownik mojego szamponu podszedł do mnie i mówi: 

„Panie Krzysztofie … dobry jest ten Pana szampon, ale gdyby Pan wymyślił taki szampon, który oprócz włosów jeszcze wzmocnił COŚ innego, to by Pan zarobił miliony”.

„Czy Pan ma na myśli TO?”

„No, właśnie…”

Tak więc już, dziś ekspresowo odpowiadam na zapotrzebowanie gdyż pracowałem i nad takim kosmetykiem myjącym. Kto to wie …?  Być może już bardzo niedługo, gdy COLWAY rozpocznie sprzedaż nowego szamponu zagęszczającego włosy, przeciwdziałającego wypadaniu włosów na tle hormonalnym ‑ to używający go panowie odczują lekki efekt  poprawy  libido.

W nowej formule mojego szamponu pojawi się dosłownie już za chwilę ekstrakt zioła pochodzącego z Chin o nazwie Ku Shen.  To zioło jest bogatym źródłem pewnego inhibitora, który zapobiega przekształcaniu się testosteronu w dwuhydrotestosteron. Dwuhydrotestosteron jest prawdziwym mordercą dla włosów.  Nie dopuszczając do jego powstawania chronimy włosy,  ale i lekko zwiększamy ilość testosteronu w organizmie męskim, co niektórzy z konsumentów ubocznie  odczują, jako lekkie wzmocnienie libido.

Tak więc drodzy Panowie, spełniam życzenie tamtego dżentelmena…. Proszę myć włosy nowym szamponem i z  bujniejszą czupryną oraz wzmocnionym libido ruszać na podbój płci pięknej. Dodam, że dla pań substancja ta jest w zasadzie neutralna…

Przy okazji konieczna uwaga. Szampon z mikronizowaną diosminą i Ku Shen  nie będzie jednak tak zagęszczony, jak pierwotnie chcieliśmy to zrobić ze względów marketingowych. Musi on jednak być „rzadki”, by oba składniki docierały do skóry głowy i do cebulek.  Testy wykazały, że jeśli będzie gęsty, to będzie pozostawał raczej na włosach. Wtedy umyje włosy, lecz mniej go będzie na skórze.

Na koniec opowieści o szamponach, powiem o skutku ubocznym, zupełnie niespodziewanym, który zaobserwowałem u siebie w okresie używania szamponu z diosminą. O tym, może za chwilę bo muszę wcześniej opowiedzieć o innym moim kosmetyku…

 Nie myślcie Państwo, że interesuję się wyłącznie kosmetykami do włosów. Można tak przypuszczać, bo najpierw jeden szampon, później drugi, a  w planach także produkt o uroczej nazwie: „Serum dla łysych”.

Dlatego teraz powiem Wam o kosmetyku o nazwie Eliksir dr Słonia. Skąd taka nazwa ? 

Tu muszę przywołać twórców COLWAY – Pan Maurycy i Pan Jarosław, wspaniali ludzie. Obdarzeni niezwykłą intuicją i talentem wyszukiwania rzeczy istotnych. 

Pierwszy kontakt miałem z Panem Maurycym. Już po pierwszej rozmowie  zdecydował, że współpraca ze mną może być dla COLWAY pożyteczna i poznał mnie z Panem Jarosławem. W swoim życiu poznałem wielu ludzi, chociażby z racji spraw biznesowych, ale mówię szczerze – w całym swoim długim życiu  nie spotkałem jeszcze człowieka, u którego droga „od pomysłu do przemysłu” była tak konsekwentna i błyskotliwa jednocześnie! Pan Maurycy Turek to wielki wizjoner, ale pan Jarosław Zych, to człowiek który realnie potrafi kreować  rzeczywistość i przychodzi mu to w sposób nieprawdopodobnie naturalny. To jeden z tych ludzi, którzy powołują do życia realne byty, jakie nie dostałyby bez ich inicjatyw żadnej szansy na zaistnienie. Takich ludzi jest bardzo niewielu na świecie, ale to oni popychają ten świat do przodu.  Za młodu, kiedy współtworzyłem wynalazki takie, jak sześcionitrostilben, też miałem w sobie podobną iskrę.  Ale wiecie co? Kiedy spotkałem pana Jarka, to poczułem, jakbym odmłodniał o co najmniej trzydzieści lat! To właściwie już po pierwszych kilku godzinach znajomości z nim. Wyobraźcie sobie, że kiedy już nagadaliśmy się o chemii, o wynalazkach – to on się mnie pyta: „No dobra, panie Krzysztofie, a kiedy idziemy razem na dziewczyny?” …

To człowiek o niespożytej inwencji, który przy tym szczerze kocha to, co razem z Wami robi! Kocha Was, swoją drużynę, gromadę i grono Przyjaciół!

Trzymajcie się go Drodzy Państwo, mówi Wam to doświadczony naukowiec, który zna się nie tylko na odczynnikach, ale i trochę na ludziach! Trzymajcie się obu Waszych prezesów. Maurycy Turek i  Jarosław Zych poprowadzą Was z pewnością jeszcze do wielu wspaniałych sukcesów!

Firma COLWAY wprowadzi niebawem do swojej oferty skromny na pozór aerozola  równie skromną, co intrygującą zawartością…

Jego nazwa:  Eliksir dr Słonia, również powstała w głowie pana Jarka Zycha. Początkowo byłem zszokowany i nawet trochę rozbawiony.  Ja jestem, proszę Państwa człowiekiem, który nigdy w życiu nie pchał się na afisz. Nie mam poczucia wielkości i wydawało mi się, że pan Jarosław chce mi po prostu przypochlebić. Uświadomiłem sobie jednak niebawem, że ten genialny strateg marketingowy … rzucił mi w ten sposób wyzwanie.  Posłużenie w nazwie  powstającego preparatu moim nazwiskiem, jest zapewne nieco ryzykowne, lecz to głównie moje ryzyko. Jeśli stary chemik opowiada Wam dziś jakieś głupstwa i „Preparat doktora Słonia” nie będzie działał tak, jak wskazują na to pierwsze, skromne jeszcze eksperymenty, to cóż się stanie?  Najwyżej zrezygnujecie z  jego dystrybucji. Jestem pewny jego działania i gotowy położyć na szalę tego swoje nazwisko. Jeżeli działał będzie, to będzie to mój sukces, ale i Wasz sukces. Mój sukces naukowy i Wasz sukces handlowy! Wtedy nazwisko Słoń może stać się dobrą marką dla kolejnych produktów COLWAY. Dla Waszych produktów. Zwłaszcza, że doktor Krzysztof Słoń już wybrał.  Wybrał oznacza dla mnie, że postanowiłem się związać z Organizacją COLWAY już po schyłek mojej zawodowej kariery!

ELIKSIR to bardzo pojemne określenie. Sugeruje ono bogate, różne, ale zawsze dobre w skutkach działanie tego preparatu. To oddaje wiernie jego istotę. 

Co to właściwie jest?

Skład niezwykle prosty ‑ woda, srebro, tlen. Bez wdawania się jeszcze przed prawnymi czynnościami zastrzegającymi markę w szczegóły, na czym polega dokładny mechanizm działania  eliksiru ‑ mogę Państwu na razie opowiedzieć, co dobrego dla mnie osobiście zrobił.

Jak mniemam, wszyscy tu obecni wiecie, że tlen (np. w postaci wody utlenionej) jest od dawna używany do odkażania ran. Podobne antyseptyczne własności, znane od wieków, ma srebro. Srebro zabija skutecznie kilkaset szczepów bakterii, gdy np. antybiotyki zaledwie kilkanaście. Moim pomysłem było połączenie mocy srebra i tlenu w taki specjalny – mówi się na niego: chemisorpcyjny ‑ mariaż, aby otrzymać preparat rozwiązujący skutecznie, a przede wszystkim błyskawicznie dziesiątki  problemów skórnych i nie tylko skórnych.

Nie mogę Państwu powiedzieć, że jest to lek porównywalny mocą z antybiotykami lub sterydami, bo będzie on sprzedawany jako kosmetyk. Mogę tylko powiedzieć, że w testach mikrobiologicznych po 180 minutach 100%(!) kultur różnych bakterii i grzybów – CAŁKOWICIE  zostało zniszczonych.

Czy ten nowy – nazywajmy go proszę oficjalnie, zgodnie z  prawem: „kosmetyk” działa tylko na chorobotwórcze drobnoustroje?

Jak może już Państwo wiecie, jestem doktorem nauk chemicznych, o specjalizacji lekka synteza organiczna, ale nie jestem zwolennikiem stosowania chemii i leków wszędzie, gdzie tylko się da. W mojej rodzinie uniwersalnym lekiem na wszystko był propolis. W ogóle, uważam że produkty naturalne są najbardziej przyjazne dla człowieka.

Teraz, od kiedy mam swój Eliksir, podstawowym preparatem w mojej apteczce jest właśnie on. Przydaje się na wszystkie stany zapalne, zranienia itp.

Jak Państwo uważacie…? Czy Eliksir dr Słonia znajdzie miejsce w katalogu produktów COLWAY? Czy jest to produkt, o którego sensie znalezienia się w każdym domu, u każdego znajomego wszystkich Uczestników Sieci COLWAY – będziecie w stanie przekonać swoich znajomych i swoich Klientów?  

Dziękuję za ten aplauz. Postaram się Państwa nie zawieść.  Oczywiście dzisiaj zostaję z wami i jestem do Waszej dyspozycji w zakresie wszelkich pytań. Podobnie jak do dyspozycji wszystkich, którzy lecą na urodziny COLWAY na Kretę. Tam dopiero będziemy mogli porozmawiać sobie bez ograniczeń.  Zapraszam serdecznie! 

Na koniec może jeszcze odrobina futurologii. Poproszę syna ‑ Jarosława, aby opowiedział Państwu nieco więcej o Serum dla łysych, a  może również o szansie na obudzenie z pomocą diosminy uśpionych komórek w gałce ocznej.”

Dr Krzysztof Słoń, Mszczonów, Kwiecień 2016

UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Strona colway.pl używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na ich używanie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Czytaj więcej…

Zrozumiałem